sobota, 3 marca 2012

urodzinowowow.

Sieeema!

Dzisiaj byłam na zakupach  kupić batony dla klasy z okazji urodzin. 
40 Lion'ów czeko. - chociaż moja klasa liczy 22 osoby+ nauczyciele, z (prawie) drugą częścią, co się stanie to nie mam pojęcia, ale wolę się zabezpieczyć i mieć ich więcej niżby miało ich zabraknąć :P

 Nie wiem co napisać, w końcu za niedługo zegarek pokaże godzinę 00:01 i wtedy będę już starsza o rok i będę miała bliżej do progu dorosłości, tkz. osiemnastki :) Przyznam się, że na świat przyszłam dopiero o godzinie 11:30. ehehehe. Mama mówiła, że śpieszyło mi się na świat. Ludzie zawsze mówili, że z takimi oczami zajdę bardzo daleko.. Ciekawe na ile ich 'przepowiednie' się sprawdzą. Szczerze mówiąc jestem ciekawa mojego przyszłego życia. Zawsze marzyłam, że będę mieć kochającego męża, dzieci, wspaniały dom i wgl. Marzenia się spełniają, a moje w ilu % się spełnią? Zdrowie, miłość, rodzina, przyjaźń - to jest w życiu najważniejsze i tego się trzymajmy. W sumie dlaczego 18 rok życia uważa się za wiek, w którym ludzie powinni decydować samowolnie o swoim życiu? Dlaczego np. nie 16, czy 20? Może dlatego, że życie jest zbyt krótkie? Oczywiście nie chcę nikogo za nic krytykować, za jakieś ustawy, czy coś. Po prostu może znajduje się na to jakaś odpowiedź, tylko za mało żyję na tym świecie i jestem po prostu niedouczona, hihi. Wracając do tego co pisałam, mianowicie: życie jest krótkie. Tak naprawdę nikt nie wie, kiedy nadejdzie jego koniec. Mogłabym umrzeć nawet w tej chwili - pisząc tą notkę, oczywiście nie chciałabym tego. Bo kto chciałby niespodziewanej śmierci? Jak miałam 5-6 lat to płakałam przez kilka dni, że "nie chcę umierać, chcę być nieśmiertelna" oczywiście przeszło mi to i już tak nie płaczę, ale czasami zastanawiam się nad śmiercią. Po prostu tak samo przychodzi i odchodzi. Ponoć jak człowiek myśli o śmierci, to jest to dowodem tego, że dojrzewa lub jest już dojrzały emocjonalnie. Zastanawia mnie teraz, czemu piszę o śmierci, skoro miała być to notka o moich urodzinach?! Jest taka bardzo fajna piosenka i mam dla Was bardzo fajny cytat... "rodzimy się by żyć, żyjemy by umierać" - GrubSon "Na szczycie". Może ten cytat ma sens? Chyba, że ludzie mają na świecie do spełnienia jakąś "misję" ? Tego to już raczej nikt nie wie... ;)

We wtorek/środę dodam post o moich prezentach urodzinowych. Mam nadzieję, że ta krótka, dzisiejsza notka się spodoba.. Zaczynam nagrywać filmiki <recenzje> kosmetyków i niedługo będą tutaj widnieć. Jak na razie  musicie jeszcze troszeczkę poczekać! Papa ;*


Kaja :D

1 komentarz:

  1. Czemu juz nie dodajesz postów? Bardzo lubię twojego bloga i mam nadzieję,że jakos zmotywuje cię do dalszego prowadzenia ;d
    Sama też dawno nie nie dodawałam..
    Szkoła i w ogóle..
    Ale mam motywację..
    I dzis dodałam nowego posta
    Zapraszam na http://lifee-
    and-fashion.blogspot.com/
    Trzymaj się :)

    OdpowiedzUsuń