Heeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeej!
Oto notka o moim "codziennym" makijażu", chociaż nie należę do osób, które nie wyjdą bez tapety z domu. Jeśli nie widzę potrzeby malowania się, nie robię tego. Jednak pozwoliłam sobie wstawić tutaj plan czynności jakie wykonuje, jeśli zajdzie taka potrzeba. Od razu mówię, że nie robię z siebie starej maleńkiej, bo makijaż jaki wykonuję, podoba się mojej babci i mamie - to znaczy, że go akceptują, a to chyba najważniejsze :) Do szkoły używam tylko tuszu do rzęs i fluidu (jeżeli widzę jakiegoś intruza), usta smaruję błyszczykiem tylko przed wyjściem ze szkoły. W szkole nie "nanoszę" poprawek!
1. Pierwsze co robię zaraz po umyciu zębów i przemyciu twarzy wodą, to punktowe posmarowanie pryszczy, wytrysków itd. fluidem z Under Twenty, kolor piaskowy 01. Szczerze mówiąc mam go już jakiś miesiąc? Coś koło tego, no i mogę stwierdzić, że moja cera lepiej ma się bez niego, tzn. po użyciu tego fluidu mam więcej pryszczy. Aktualnie nie używam go już +3tygodnie i nie widać żadnych pryszczy (to również zasługa żelu z C&C :)).
2. Kredki do oczu - nie używam ich za często, ponieważ na razie nie widzę aż tak wielkiej potrzeby. Jeśli jest jakaś wycieczka, impreza szkolna, domówka, święta lub jakaś inna okazja, oczywiście korzystam z nich. Zazwyczaj w moich rękach znajduje się srebrna kredka (widoczna na obrazku). Czarnych i kolorowych używam bardzo rzadko.
3. Tusz do rzęs- aktualnie posiadam trzy, ale na zdjęciu widoczne są dwa. Powód? Tamtego trzeciego praktycznie nie używam, chociaż powinnam napisać, że mam cztery tusze, ponieważ ten jeden składa się z dwóch szczoteczek i zawiera dwa tusze. Jeden czarny, drugi srebrny ze świecącymi drobinkami :)
Mam długie i czarne rzęsy, ale przyzwyczaiłam się już do tuszu i maluję się nim codziennie (nie licząc dni wolnych od szkoły itd). Pierwszy tusz widoczny na obrazku, to maskara z Claire's - wydłużająca(koszt prawie 20zł). Jestem z niej bardzo zadowolona, nie sypie się, nie rozmazuje i utrzymuje się cały dzień, a nawet w nocy (śpiąc)!
Druga maskara, to maskara z gazetki. Byłam przekonana, że będzie dobra, ponieważ kilka rzeczy które posiadam są z gazetek i nawet nieźle się mają. Niestety z tą jest inaczej. Jedyne co mi się podoba w tym tuszu, oprócz nazwy "Nola"(koszt razem z gazetką prawie 5 zł), to zapach - mi pachnie jabłkami :) Minusów ma bardzo dużo... Osypuje się przy otwieraniu i "nakładaniu" na rzęsy, rozmazuje się, pozostawia smugi na powiekach, bardzo długo schnie.
4. Jest to szczoteczka do rzęs i brwi :) Po lewej strony do rozdzielania rzęs, po prawej do ,,czesania,, brwi.
Przywiozła mi ją moja ciocia z Niemiec. Jest bardzo przydatna i pożyteczna. Zawsze rano i wieczorem układam nią brwi, a rzęsy rozdzielam po nałożeniu tuszu.
5. Błyszczyki :) Kiedyś nie byłam ich zwolenniczką, ale cóż człowiek się zmienia. Prawdopodobnie na lepsze. Posiadam więcej błyszczyków i pomadek, ale tych trzech używam najczęściej.
1. Beauty Girl - błyszczyk z gazetki, mam jeszcze takie dwa. Używam ich w cieplejsze dni, chociaż nadają się na każdą porę roku. Ma śliczny zapach i smak, nadaje ustom lekkiego połysku oraz lekko różowy kolor. W wakacje 2011 nigdzie nie wyszłam bez niego z domu! :D
2. Nivea fruity shine, truskawka. Zakupiłam ją przed wakacjami/w wakacje 2011. Używam jej zazwyczaj wtedy, kiedy mam zaschnięte, bądź popękane usta. Nie nadaje się - według mnie - do użytku codziennego, ponieważ nadaje ustom zbyt czerwony kolor, ale ma też trochę mdlący zapach i smak. Staram się nią smarować usta również na noc, by rano były gładkie! (:
3. Błyszczyk w ,,pudełku,, - mam ich kilka, również z gazetki i szczerze powiem, że nawet nieźle barwią usta. Nie używam ich zbyt często, ale jeśli zapodzieją mi się błyszczyki spod nr 1 i 2, z chęcią po nie sięgam.
5. Zmywanie nadmiaru "tapety". Jeśli mój makijaż można nazwać tapetą, to ciekawe jak inne laski nakładające 3 cm pudru itd, można nazwać?! Dobrze, nie o tym mowa. Jeżeli zdarzy mi się, że tusz się osypie lub źle nałożę fluid, z pomocą przychodzi mi tonik z C&C. Szybko usuwa kosmetyk i nie zostawia zaczerwień. Natomiast makijaż zmywam specjalnymi chusteczkami do demakijażu :))
Jeśli macie jakieś pytania, śmiało pytajcie! Jeśli macie jakieś uwagi, śmiało zgłaszajcie! Jeśli macie jakieś prośby, śmiało proście! Jeśli macie jakiś problem, śmiało piszcie!
Jeżeli nie zgadzacie się z moją opinią i macie inne zdanie na ten temat, piszcie - z chęcią poczytam. Ślijcie pomysły na kolejne posty itd.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz